Jak czytać plan fortu rzymskiego?

          O wojsku Imperium Rzymskiego mówi się jako o najbardziej uporządkowanej, najsilniejszej armii świata antycznego. Patrząc na rozpiętość geograficzną Cesarstwa Rzymskiego w I-III w. n.e. nie mamy wątpliwości, że imperium kontrolujące tereny basenu Morza Śródziemnego, zachodnią Europę, część Wysp Brytyjskich i Bliskiego Wschodu oraz basen Morza Czarnego było prawdziwą potęgą.
 
Wszędzie gdzie pojawiało się wojsko rzymskie, tam wznoszono forty, obozy, wieże strażnicze i inne posterunki służące jako miejsca stacjonowania żołnierzy. Ślady pozostałości antycznych fortyfikacji można zwiedzać do dnia dzisiejszego. Niestety, rzadko który odwiedzający takie miejsca turysta wie dokładnie na co patrzy i do czego niegdyś służył budynek. Przychodzimy z pomocnym tekstem, który pomoże w “czytaniu” stanowisk związanych z wojskiem rzymskim.
Fort w Saltpans (Anglia) z widocznym zarysem terytorium fortu i otaczającej go fosy.

Wojsko rzymskie – co to takiego?

              O potędze Imperium Romanum można długo opowiadać, jednakże prawie zawsze potęga wojskowa była znaczącym elementem sukcesów Rzymu. W roli wprowadzenia należy wspomnieć, że struktura wojska była ustandaryzowana – oznacza to, że oddziały armii zawsze wyglądały tak samo i składały się z takiej samej liczny żołnierzy. Standaryzacja wojskowa pozwalała utrzymać porządek w armii, a także skutecznie prowadzić działania wojenne pod względem strategicznym.
 
Podstawową jednostką wojska rzymskiego był legion, który składał się z około 6000 żołnierzy. Nazwy legionów były numerowane, a z biegiem czasu do numerów były dodawane tytuły (cognomen) po to, aby odróżnić legion – np. w pewnym momencie były cztery legiony pierwsze – Legio I Germanica powstały w okresie panowania Juliusza Cezara (powstał w 48 r. p.n.e.) czy Legio I Italica (zbudowany w okresie panowania cesarza Nerona w 66 r. n.e.).
 
Wojsko rzymskie nie zawsze składało się z prawdziwych obywateli Imperium Romanum. W skład armii wchodzili legioniści, którymi byli obywatele Imperium oraz tzw. auxilia czy żołnierze pomocniczy, wchodzący w skład oddziałów pomocniczych. Auxilia to żołnierze nie będący obywatelami Imperium, a wywodzący się z terenów kontrolowanych przez Rzymian. Byli to najczęściej łucznicy lub jazda konna, bywały też jednostki piesze, których celem było wspieranie legionów. W skład oddziałów pomocniczych wchodzili m.in. Sarmaci, Goci czy Alanowie.
Żołnierz pomocniczy (auxilia) z lewej oraz legionista z prawej; rekonstrukcja wyglądu w Muzeum fortu rzymskim Housesteads (Anglia).
Wojsko rzymskie składało się także z konnicy (alae); Muzeum w Housesteads (Anglia)

Armia rzymska dzieliła się na mniejsze jednostki, w skład których wchodzili zarówno legioniści jak i auxilia.

 
Contubernium to najmniejsza jednostka armii rzymskiej. Składała się z ośmiu legionistów, którzy mieszkali w jednym namiocie lub pomieszczeniu koszar w obozie rzymskim. Dowodził nią decanus wybierany spośród contubernales (legioniści należący do jednej contubernium). W skład jednostki wchodzili (najczęściej dwóch) niewolnicy lub służący, których zadaniem było gotowanie, pranie, utrzymywanie bydła, zaopatrzenie w wodę.
 
Centuria to jednostka składająca się z 80 żołnierzy, czyli z 10 contuberium. W skład centurii wchodził żołnierz noszący symbole (signum) danej jednostki wojskowej – w większości przypadków była to uniesiona dłoń. Chorąży najczęściej był ubrany w skórę zwierząt – niedźwiedzia, lwa, wilka lub innego drapieżnika. Kolejną ważną osobą w centurii był dowódca straży (tesserarius), jego zadaniem było dowództwo nad nocną strażą, był on również odpowiedzialny za otrzymywanie i kontrolę rozkazów otrzymywanych od wyższych rangą oficerów. Najważniejszym dowódcą centurii był centurion.
 
Sześć centurii, czyli 480 żołnierzy (wliczając w tę liczbę również dowódców centurii) tworzyło kohortę.
 
Dziesięć kohort było podstawą legionu rzymskiego. Do skompletowania całego legionu rzymskiego należy dodać 120 jeźdźców plus dodatkowych żołnierzy takich jak: aquilifer, który pełnił jedną z najważniejszych ról w całym legionie – niósł sztandar w postaci orła legionowego. Orzeł legionowy był najważniejszym symbolem całego legionu – jego utratę żołnierze traktowali jako porażkę wojskową, ponadto żołnierze po stracie orła legionowego byli karani.
Contubernium to najmniejsza jednostka armii rzymskiej. Składała się z ośmiu legionistów, którzy mieszkali w jednym namiocie lub pomieszczeniu koszar w obozie rzymskim. Dowodził nią decanus wybierany spośród contubernales (legioniści należący do jednej contubernium). W skład jednostki wchodzili (najczęściej dwóch) niewolnicy lub służący, których zadaniem było gotowanie, pranie, utrzymywanie bydła, zaopatrzenie w wodę.
 
Centuria to jednostka składająca się z 80 żołnierzy, czyli z 10 contuberium. W skład centurii wchodził żołnierz noszący symbole (signum) danej jednostki wojskowej – w większości przypadków była to uniesiona dłoń. Chorąży najczęściej był ubrany w skórę zwierząt – niedźwiedzia, lwa, wilka lub innego drapieżnika. Kolejną ważną osobą w centurii był dowódca straży (tesserarius), jego zadaniem było dowództwo nad nocną strażą, był on również odpowiedzialny za otrzymywanie i kontrolę rozkazów otrzymywanych od wyższych rangą oficerów. Najważniejszym dowódcą centurii był centurion.
 
Sześć centurii, czyli 480 żołnierzy (wliczając w tę liczbę również dowódców centurii) tworzyło kohortę.
 
Dziesięć kohort było podstawą legionu rzymskiego. Do skompletowania całego legionu rzymskiego należy dodać 120 jeźdźców plus dodatkowych żołnierzy takich jak: aquilifer, który pełnił jedną z najważniejszych ról w całym legionie – niósł sztandar w postaci orła legionowego. Orzeł legionowy był najważniejszym symbolem całego legionu –
Rekonstrukcja signum - symbolu jednoski wojskowej, w tym przypadku kohorty I legionu XV Apollinaris. Muzeum w Carnuntum, Austria.

– jego utratę żołnierze traktowali jako porażkę wojskową, ponadto żołnierze po stracie orła legionowego byli karani.

Grraficzna rekonstrukcja kohorty - jednej z podstawowych jednostek w rzymskiej armii; Muzeum w Housesteads.
Jeżeli jesteście ciekawi jak to wyglądało w sposób graficzny, polecam obejrzenie tego krótkiego filmiku, który idealnie pokazuje jak wyglądała struktura rzymskiej armii.

Miejsca stacjonowania wojska rzymskiego

 
Na podstawie badań archeologicznych wiemy, że armia rzymska stacjonowała w różnych miejscach – mogły być to rozpowszechnione w całym świecie śródziemnomorskim forty lub obozy, ale także baszty czy wieże strażnicze. W przypadku dużych miast wojsko lokowano wśród mieszkańców. Przykładami takich miast był np. Rzym, Jerozolima czy Konstantynopol (współczesny Stambuł). Wszystko zależało od potrzeb ilościowych żołnierzy i tego jaką kampanię wojenną prowadzono w danym okresie i miejscu. W fortach rzymskich lokowano kohorty, obozy były przeznaczone dla legionów, a w basztach lub wieżach stacjonowały contuberia.
 
Forty lub obozy wojska rzymskiego mogły być stałe bądź czasowe. Obozy stałe są bardziej spektakularne niż te czasowe, gdyż budowano je z kamienia, bądź kamienne były jednie fundamenty, które teraz odkrywają archeolodzy. Obozy czasowe są trudniejsze do odnalezienia, ponieważ wznoszone je z mniej trwałych materiałów jak drewno i glina, wewnątrz stawiano namioty, w których mieszkali żołnierze – nie wznoszono konstrukcji kamiennych. Obozy czasowe najłatwiej odkryć znajdując wał i bermę (patrz niżej) oraz doły posłupowe (doły, w które wkopywano słupy służące do np. rozstawienia namiotu wojskowego). Najbliżej Polski położony jest obóz rzymski (czasowy) znajdujący się w czeskim Musov.
 

Plan fortu rzymskiego

 
Fort wojska rzymskiego, podobnie jak obóz, miał ustandaryzowany układ. Najczęściej powstawał na planie prostokąta, jego plan można porównać do kształtu karty do gry. Każdy fort (bądź obóz) miał typowe, niezmienne elementy, które pełniły konkretne funkcje.
Plan fortu Housesteads (Anglia), jednego z posterunków na Murze Hadriana; źródło planu: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2a/Britain_1.png
Rekonstrukcja fortu rzymskiego w Vindolandzie (Anglia).
Rekonstrukcja fortu rzymskiego w Birdoswald (Anglia).

Najważniejszymi elementami, zarówno stałego jak i tymczasowego rzymskiego obiektu wojskowego, są wał, fosa i berma – czyli elementy znajdujące się poza murem obronnym. W momencie zakładania obozu najpierw kopano fosę, a z zebranej hałdy formowano wał ziemny. Charakterystyczne dla fosy kopanej przez wojsko rzymskie jest jej kształt – przekrój w kształcie litery “V”.  Pomiędzy fosą a wałem pozostawiano wąski, płaski pas, który określany jest mianem bermy, miał on na celu ochronę fosy przed zsuwaniem się ziemnego wału.

Rekonstukcja Muru Hadriana z zazanczyonym wałem i rowem. Muzuem w Vindolandzie (Anglia).

Po wytyczeniu wielkości i kształtu obozu stawiano mur obronny (łac. vallum) – w zależności od charakterystyki obozu mógł on być drewniany albo kamienny. Posiadał on baszty strażnicze i odpowiedni podest, po którym mogli chodzić żołnierze. Mur miał cztery bramy – po jednej z każdej ze stron. Najważniejsze i główne wejście (Porta Praetoria) było na krótszym boku i prowadziło wprost na forum i budynek komendantury. Po przeciwnej stronie do głównego wejścia stała tylna brama (Porta Decumana), a odpowiednio na dłuższych bokach były brama główna lewa (Porta Principalis Sinistra) i prawa (Porta Principalis Dextra).

Zrekonstruowana brama wejściowa do obozu rzymskiego Arbeia.
Nazwy łacińskie mogą wywoływać migrenę i stanowić problem dla osób nie zajmujących się archeologią bądź historią armii rzymskiej – ale w rzeczywistości jest to niezwykle łatwy i przystępny system określania. Najprościej można to zobaczyć na planie względem arterii w obozie. Każdy fort/obóz wojska rzymskiego miał dwie podstawowe ulice, które łączyły przeciwległe bramy, przecinające się na samym środku, gdzie znajdował się plac (czyli forum) i komendantura. Bramę główną z tyną łączyła Via Praetoria nazwana tak, ponieważ prowadziła wprost na budynek komendantury czyli principia (kwatera główna, zawsze leżąca w samym środku obozu; w principiach znajdował się często skarbiec i tzw. świątynia sztandarów gdzie trzymano symbole i sztandary legionowe), koło której było praetorium (kwatera dowódcy). Drugą ulicą była Via Principalis łącząca lewą i prawą główną bramę. Zwróćcie uwagę, że nazwy łacińskie odpowiadają nazwom ulicy. Co ciekawe zawsze w obozach i fortach rzymskich była jeszcze jedna droga, która biegła wzdłuż muru obronnego – dookoła warowni po wewnętrznej stronie (via sagularis).
 
Jednym z najważniejszych miejsc w forcie rzymskim jest łaźnia. Termy były budowane niemalże w tym samym czasie co kwatera główna i dom dowódcy. Nie przesadzając można określić, że armia rzymska była najczystszą armią świata. Żołnierze korzystali z łaźni często, nawet kilka razy dziennie – pozwalało to utrzymać higienę w szeregach i uchronić się przed np. wszami lub pchłami. Termy bardzo łatwo rozpoznać po obecności pieca, który służył do ogrzewania wody. Bardzo częstym elementem łaźni rzymskich jest tzw. hypocaustum, czyli antyczny system podgrzewania podłogi. Wspomniany system charakteryzuje się gęsto ustawionymi słupkami wykonanymi z ceramiki lub cegieł. Rzymskie łaźnie dzieliły się na kilka pomieszczeń: apodyterium – była to przebieralnia z niszami wydzielonymi na pozostawienie swoich rzeczy, caldarium – to baseny z gorącą wodą (zawsze znajdowały się przy piecach), frigidarium – to baseny z zimną kąpielą, laconicum – to inaczej sauny.
Apodyterium (przebieralnia) w Pompejach.
Przebieralnia odkryta w rzymskim forcie w Chesters (Anglia)
Hypocaustum w łaźniach fortu rzymskiego Housesteads.
System podgrzewania podłogowego wraz z piecem (po prawej stronie) w termach w Pompejach.

Żołnierze mieszkali w koszarach. Tych budynków było najwięcej w forcie lub obozie wojskowym. Zajmowały obszar zarówno w przedniej jak i tylnej części warowni. Składały się z szeregu mniejszych pomieszczeń, w których mieściło się jedne contubernium lub jego połowa (czyli miejsca dla 4 żołnierzy). Znajdowały się tam łóżka oraz miejsca do przetrzymywania prywatnych rzeczy żołnierzy (często umieszczali je w skrzyniach).

Pomieszczenia w koszarach w forcie rzymskim w Chesters (Anglia).

Potrzeby zaopatrzeniowe wojska były duże, dlatego niezbędnym budynkiem w forcie rzymskim były spichlerze (łac. [l.poj] horreum). Wznoszono je w pobliżu centralnej części fortu czyli blisko komendantury i domu dowódcy. Do dziś najczęściej zachowały się jedynie fundamenty spichlerzy, które rozpoznać można po długich prostokątnych budynkach z kamiennymi schodkami na dwóch przeciwległych, krótszych bokach. Wewnątrz znajdowały się równo ułożone słupki kamienne – był to system wentylacji, niezbędny do utrzymania świeżości jedzenia i usunięcia gazów wydobywających się z psującego się jedzenia np. łatwopalnego azotu (pamiętajcie, że oświetlenie w starożytnym Rzymie bazowało na lampach oliwnych).

Spichlerze (horreum) w forcie rzymskim Arbeia.
Spichlerz w Housesteads
Widok na spichletrz w Housesteads z innej strony.
Wojsko w swoim codziennym życiu zmagało się z różnymi zadaniami – począwszy od mało kontuzjognennych działań jak budowa, a kończąc na krwawych walkach z wrogiem. Niezbędną osobą będącą częścią obozu lub fortu był lekarz stacjonujący w szpitalach wojskowych (łac. valetudinarium). Były to duże budynki najczęściej w formie kwadratu z wydzielonymi pomieszczeniami wokół dużego placu, na środku którego znajdował się pomnik Asklepiosa – boga medycyny. Wewnątrz szpitala archeolodzy odkrywają m.in. narzędzia chirurgiczne. Co ciekawe, jeden z najlepiej zachowanych szpitali wojskowych znajduje się w obozie rzymskim w Novae (Bułgaria), który odkryli polscy archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego.
Szpital wojskowy w Novae, odkryty przez polskich archeologów. Źródło zdjęcia: https://scontent.fpoz4-1.fna.fbcdn.net/v/t1.6435-9/86489934_2516088495317983_8767512488754282496_n.jpg?_nc_cat=110&ccb=1-7&_nc_sid=cdbe9c&_nc_ohc=JDjAhm1_V4oAX-TOiDj&_nc_oc=AQnEf4C2aTJf_rIJMLWEeHSxqbpNhcTJKdgGa4eX9kE_-lHDK0ZphXTDXDj8AnPKuPc&_nc_ht=scontent.fpoz4-1.fna&oh=00_AT-0L5Ju249NGEsncAogZ7Kv5VQbjSbqlRmE5C89VvuiTw&oe=6311599F

Mamy nadzieję, że ten tekst pomoże Wam w interpretacji antycznych pozostałości podczas wizyty na terenie fortów bądź obozów wojska rzymskiego  i będzie dla Was niejako przewodnikiem, dzięki któremu lepiej zrozumiecie przeszłość. Nie ma większej frajdy niż odkrywanie nieznanego, zarówno dla archeologa jak i podróżnika.

Zakynthos w pigułce – 7 pomysłów na zwiedzanie

Zakynthos ma przepiękną linię brzegową, dlatego warto zwiedzać wyspę nie tylko na lądzie, ale również od strony morza. Tym bardziej, że wyspa nie ma wielu historycznych zabytków, ponieważ zostały one zniszczone podczas licznych trzęsień ziemi. Zatem co warto zobaczyć na miejscu?

Czytaj więcej »

Zbieramy na Etiopię

Etiopii nie można określić za pomocą kilku postów i filmów. Aby dokładnie opowiedzieć o Abisynii należy napisać przynajmniej encyklopedię. Kraj ten nie jest popularny wśród Polaków, dlatego aby przedstawić Wam ten ciekawy kraj robimy zrzutkę na wyjazd do Etiopii i późniejszą promocję tego miejsca w różnych formach.

Czytaj więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *