Hotel na Malcie – Mayflower

Na Malcie byliśmy poza sezonem, w terminie 02-09.12.2021. Na bookingu jest w czym wybierać jeżeli chodzi o nocleg. Nasz wybór padł na hotel Mayflower, za 7 nocy zapłaciliśmy 182 EUR, czyli wychodzi ok. 60 PLN/os./doba. Zdecydowaliśmy się na ten hotel, ponieważ według nas miał najlepszy stosunek jakości do ceny i w sumie była to jedna z najtańszych dostępnych wówczas opcji.

Hotel jest położony w dobrej okolicy, ok. 100 m od zajezdni autobusowej, skąd można dotrzeć m.in. do Valletty, do portu w Ċirkewwa (nr 221), na lotnisko (nr X3), ok. 300 m od morza. Dookoła jest wiele sklepów spożywczych, z pamiątkami i restauracji.

 

Pokoje są duże, przestronne, czyste, codziennie sprzątane. Do dyspozycji gości jest zestaw kosmetyków (żel pod prysznic, szampon do włosów) oraz ręczniki. W pokojach jest również sejf, lodówka, smart TV oraz balkon. Pokoje są codziennie sprzątane. Na dachu znajduje się basen infinity z widokiem na morze oraz taras z leżakami. Nam niestety nie udało się wejść, ponieważ za każdym razem był zamknięty.

 

Na miejscu domówiliśmy śniadania. Jeżeli też wybieracie się do tego hotelu, to warto wykupić je wcześniej, najlepiej już podczas rezerwacji, ponieważ wychodzi taniej – ok. 5 EUR/os./dzień. Na miejscu życzą sobie już 9,5 EUR co jest bardzo wysoką kwotą patrząc na to, jak te śniadania wyglądają. A wyglądają właściwie codziennie tak samo: chleb, wędlina, ser żółty, jajka, jajecznica, kiełbaski, boczek, fasolka, musli, jogurt, warzywa i słodkie bułeczki, do tego kawa i soki. W okolicy hotelu znajdują się liczne restauracji, więc śniadanie można zjeść w jednej z pobliskich knajpek. Przykładowo brytyjskie śniadanie kosztuje ok. 5,5 EUR.

Obiekt ten jest chętnie wybierany przez Polaków. Nawet jedno z polskich biur podróży bardzo często (ale nie zawsze!) rezerwuje w nim pokoje dla swoich turystów podczas wycieczki objazdowej po Malcie.

 

Jesteśmy zadowoleni z wyboru hotelu, możemy go zarekomendować z czystym sumieniem. Jest to dobra opcja jako baza wypadowa do zwiedzania wyspy, bo w samym hotelu nie ma wielu atrakcji. Bliskość zajezdni autobusowej jest dużym ułatwieniem. Ale pamiętajcie, że zajezdnia ta nie ma dobrego połączenia z południową częścią wyspy. Chcąc jechać na południe, trzeba przesiąść się w Vallettcie w kolejny autobus, co znaczenie wydłuża czas przejazdu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.