Farma dyń – pomysł na weekend

Farmy dyniowe z roku na rok stają się coraz bardziej popularne. Jest to trend, który parę lat temu przybył do nas z USA i stale jest rozwijany. W Polsce działa kilka dyniowych farm, co roku powstają nowe. Wybraliśmy się na jedną z nich – do Magic Pumpkin Farm Warsaw w Powsinie.

 

Wizyta na farmie dyń, to dobry pomysł na spędzenie wolnego czasu. Dzięki niedalekiej odległości od miasta, można przenieść się niemalże na wieś, odpocząć od miejskiego zgiełku i przy okazji zrobić sobie piękne zdjęcia.

Taka właśnie jest Farma Dyń w Powsinie. To idealne miejsce na rodzinny wypad, jest tu dużo atrakcji dla najmłodszych. Dla dzieci został przygotowany labirynt ze słomy, plac zabaw z huśtawkami i trampoliny. Nieco starsi mogą zjechać sobie na tyrolce lub wypożyczyć rowerowego gokarta. Na miejscu znajdują się zagrody ze zwierzętami, które można pogłaskać (czego nie popieramy) i nakarmić. Spotkacie tu króliki, gęsi, kozy a nawet alpaki. Dla głodnych i spragnionych w weekendy podstawione są foodtrucki. Można tu zjeść belgijskie frytki, burgery i napić się czegoś ciepłego.

Na farmie spędziliśmy ok. 1,5 godziny i nieźle się bawiliśmy. Piękne kolory i sposób ekspozycji sprawia, że jest to niezwykle fotogeniczne miejsce.

Farma dyniowa w Powsinie jest otwarta od 9:00 do 18:00 7 dni w tygodniu. Najlepiej przyjechać rano, zaraz po otwarciu, aby uniknąć stania w kolejce, które potrafi zająć czasem kilka godzin. Co fajne, można ze sobą zabrać psa! Wstęp kosztuje 20 zł/os. (dzieci do 1 roku życia wchodzą za darmo), nie trzeba wcześniej rezerwować swojej wizyty, bilety kupicie na miejscu, można płacić kartą. Przed farmą znajduje się bezpłatny parking. Spieszcie się, bo Magic Pumpkin Farm otwarte jest tylko do końca października. Kolejny sezon wystartuje prawdopodobnie wraz z początkiem września.

Zainspirowani wizytą na farmie, przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek o dyni:

  1. Największa farma dyniowa to The Great Pumpkin Farm w Clarence (NY) w Stanach Zjednoczonych.
  2. Dynie zbiera się od końcówki sierpnia do października/początków listopada. Z tego względu większość farm jest otwarta tylko 2 miesiące w roku (wrzesień i październik).
  3. W tym roku padł kolejny rekord na najcięższą dynię na świecie. Zwycięzcą jest rolnik z Toskanii, któremu udało wyhodować giganta o wadze 1226 kg. To tyle co masa własna naszego samochodu! Pobił on poprzedni rekord Guinnessa z 2016 roku, który przypadł wówczas rolnikowi z Belgii z dynią o wadze 1190,49 kg.
  4. W Polsce od 2017 roku organizowany jest Festiwal Dyni – Bania Fest Festiwal w Krapkowicach. Wyłania się na nim najcięższą dynię. Tegoroczny zwycięzca ważył 848,5 kg.
  5. Dynia została sprowadzona do Europy przez Hiszpanów w XVI w. Pochodzi ona z terenów Meksyku, jej nasiona odkrywają archeolodzy w grobach sprzed 10000 lat.
  6. Największym producentem dyni na świecie są Chiny, następnie Indie i Ukraina. Polska plasuje się na 33 miejscu.
  7. Najsmaczniejsze dynie mają gładką, jędrną skórkę (te z chropowatą – są bardziej suche i włókniste). Im skórka jest bardziej pomarańczowa, tym ma więcej witamin.
  8. Nie można wyobrazić sobie Halloween bez (upiornej) dyni. Jak to się stało, że jest ona symbolem tego święta? Prawdopodobnie jest to związane z irlandzką legendą o Skąpym Jack’u. Był on alkoholikiem i hazardzistą lubiącym pieniądze, ale bez wzajemności. Na swojej drodze spotkał diabła, któremu sprzedał swoją duszę w zamian za majątek. Diabeł jednak skazał Jack’a na wieczną tułaczkę. Od tej pory Jack jest zawieszony między niebem a piekłem i tuła się po świecie żywych z latarnią wykonaną z rzepy. Początkowo takie latarnie drążono właśnie w rzepie i miały one za zadanie odstraszyć złe moce. Dopiero później, gdy w Europie pojawiły się dynie, rzepy zmieniono na te pomarańczowe warzywa, które są większe i łatwiejsze w obróbce. Dziś Halloweenowe dynie nazywane są Jack-o’-lantern.

Relacja z wyjazdu do Besarabii + zwiedzanie Lwowa 

To były szalone 2 tygodnie na Ukrainie. Pokonaliśmy prawie 5000 km, widzieliśmy Rumunię z brzegu Dniepru, byliśmy w ukraińskiej Wenecji, braliśmy udział w badaniach archeologicznych i skonfrontowaliśmy się z ukraińską policją. To i dużo więcej opisaliśmy w naszej relacji, zapraszamy!

Czytaj więcej »

Pieniny zimą: Jaworki, Grywałd, Frydman

Nadprzyrodzona moc, która przenosi materiały budowlane do budowy nowego kościoła, w dawne miejsce sprawowania pogańskich kultów, 100 metrowe korytarze z początku XIX w., pełniące funkcje piwnic winnych i kościół, będący domem dla najmniejszych nietoperzy w Polsce – takich atrakcji dostarczą Wam Pieniny.

Czytaj więcej »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.