Recenzja: Polacy Last Minute. Sekrety pilotów wycieczek

Zdjęcie tej książki mignęło przed moimi oczami na jednym z portali społecznościowych. Od tamtej chwili wiedziałam, że muszę ją przeczytać.
Książka została napisana przez Justynę Dżbik-Kluge, dziennikarkę niezwiązaną z branżą turystyczną, prywatnie żonę absolwenta archeologii (tak jak my!). Publikacja ma formę wywiadów, autorka do tego projektu zaprosiła wielu ludzi ze świata turystyki oraz innych specjalistów, w tym psychologa Piotra Mosaka oraz socjologa Michała Lutostańskiego. Głównym tematem książki jest zachowanie polskich, w mniejszym stopniu zagranicznych turystów podczas wyjazdów z biurem podróży, opowiedziane z perspektywy rezydentów, pilotów i przewodników.
 
Choć praca na destynacji jest fascynująca i stwarza możliwość licznych podróży, to ma też swoją drugą, bardziej mroczną stronę. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, z czym muszą mierzyć się przedstawiciele biur podróży podczas pracy z turystami. Tytułowe „sekrety pilotów”, to liczne historie, które przyprawiają o dreszcze, czasem wywołują gromki śmiech. W książce zostały ukazane przywary polskiego turysty, nazywanego potocznie „Grażyną i Januszem”. Liczenie dokładnej odległości od hotelu do plaży, wynoszenie jedzenia z hotelowej restauracji, ciągłe narzekanie, że inne narodowości są lepiej traktowane niż my, roszczeniowość, nadużywanie alkoholu, brak kultury i ogłady, to tylko kila z zachowań, z którymi mierzą się pracownicy biur podróży.   
 
Jako osoba pracująca w branży turystycznej, cieszę się że powstała taka książka. Czytałam ją z uśmiechem na twarzy i niejednokrotnie przypominałam sobie, jak o swoich historiach opowiadał Oskar, który przeżył podobne sytuacje na własnej skórze. Jednak mam wrażenie, że autorka za bardzo skupiła się na wadach polskiego turysty i nie włączyła do tej opowieści pozytywnych historii. A w końcu nie jest z nami aż tak źle. Oskar niejednokrotnie potrafił zostać doceniony przez swoich turystów za dobre poprowadzenie wycieczki, a z kilkoma z nich nawet zdołał się zaprzyjaźnić. Po przeczytaniu tej książki można odnieść wrażenie, że na wycieczki z biurem podróży jeżdżą same „Grażyny i Janusze”, a przecież tak nie jest.
 
Jeżeli sądzicie, że praca na destynacji jest ciekawa i też byście chcieli sprowadzić swoje zawodowe ścieżki na tory turystyki, to koniecznie sięgnijcie po tę lekturę. Dzięki niej uświadomicie sobie, że praca dla biura podróży to nie tylko praca w pięknych okolicznościach przyrody, ale również często z trudnym klientem. Książkę tę powinny przeczytać również osoby, które wyjeżdżają z biurem podróży. Wyjaśni im to na pewno wiele praktycznych kwestii związanych z organizacją wyjazdów zagranicznych przez Touroperatorów i poniekąd zapozna z obowiązkami rezydentów i pilotów. Być może pozwoli to uchronić niejednego przedstawiciela biura podróży przed wylaniem złości i żali przez wczasowiczów i zapewni im spokojne spędzenie kolejnych wakacji.
 
Więcej wyrozumiałości (i świadomości) i wszystkim będzie żyło się lepiej! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *